Prawdopodobnie od 1 grudnia zmieni się firma cateringowa obsługująca nasze obiady w szkole, choć nie jest to ostateczna decyzja.

Od rozpoczęcia remontu „Białego Domu”, w naszej szkole funkcjonuje catering zamiast tradycyjnej stołówki. W tamtym roku uczniowie nie byli zadowoleni z obiadów. Nie smakowały im, co łączyło się z dużą ilością wyrzucanego jedzenia. Kolejnym problemem było to, że dania byłe podawane w plastikowych i styropianowych pudełkach. W tym roku firma cateringowa została zmieniona. Na prośbę rodziców jedzenie miało być zdrowe, czyli miało być jak najmniej mięsa, a zwłaszcza smażonego. Ponadto dania są podawane w papierowych pudełkach i każdy uczeń musi posiadać swoje sztućce. Przez pierwszy miesiąc uczniowie byli zadowoleni. Jednak z czasem coraz mniej osób wyrażało się pozytywnie na temat szkolnych obiadów. – Obiady na początku były dobre, ale potem zaczęły być coraz gorsze, a teraz nie da się ich jeść  – twierdzi Paulina Rzepka z klasy 8. Uczniowie zaczęli wypisywać się ze szkolnych obiadów, więc rodzice postanowili zmienić firmę cateringową. Ma to nastąpić 1 grudnia, jednak nic nie jest pewne. Mimo tego wszyscy wyczekują ten dzień z nadzieją na lepsze jedzenie.

 

tekst i fot. Martyna Bystrowska