Kronika Pleneru Artystycznego

Dzień dziewiąty

Wczoraj była  OKROPNA pogoda. Wszyscy z płaczem opuszczali budynek. Zimno, trwające cały dzień oberwanie chmury, wiatr 6 w skali beauforta. W takie dni pomiędzy nauczycielami wybucha wojna. Wszyscy chcą zająć najlepsze miejsca w największych pokojach. Ci którzy są pacyfistami muszą zadowolić się korytarzem.

Wczoraj odbył się też konkurs, który wpisał się w tradycję pleneru, o nazwie „spelling bee”. Wydarzenie organizowała pani Karolina Sikorska. Powierniczką magicznej czapki z magicznymi słówkami została pani Katarzyna Cukier, ponieważ zawsze obecna przy tym konkursie pani Magdalena Łukasik nie mogła się zjawić na plenerze. W konkursie były trzy kategorie: kl. czwarta, klasy pięć-sześć oraz siedem-osiem.

Laureatami zostali: w klasie czwartej – Rebeka Kredatus, w kategorii pięć-sześć – Natalia Styrczula      7-8 Wojciech Stosel.

Ze względu na porę o jakiej przejeżdżamy nad morze jedynymi mieszkańcami ośrodka oprócz nas są emeryci. Zapewne wybierają tę porę roku ponieważ jest chłodniej oraz mniej słońca.

Bardzo wielu gości ma psy, więc zielone tereny w ośrodku są „zaminowane”. Bardzo duża część z nas wpadła już w te śmierdzące pułapki przez co nieodwracalnie zostali wyrzuceni z pokojów.

Redakcje Pulsu Pleneru oraz Echa Pleneru zbierają materiały i informacje by wydać swoje Magnum Opus po plenerze.

Jan Kanty Rogowski